EduBirdie Promo Code EduBirdie Discount Code EssayPro promo code samedayessay promo code

Zwei Generationen und zwei Instrumente / Dwa pokolenia i dwa instrumenty

Wiesław PIECHOCKI, Wien, im April 2026

Im typisch Wiener Ehrbar-Palais, das 1877 fertiggestellt wurde, fand ein sehr originelles Konzert statt. Es kommt nicht oft vor, dass ein interessiertes Publikum die Kombination zweier so unterschiedlicher Instrumente wie Klavier und Kontrabass zu hören bekommt. Und doch gibt es ein sehr umfangreiches Repertoire für ein solches Duo, und Auszüge daraus konnten wir am Sonntag, dem 26. April 2026, hören.

Es war ein Zusammentreffen zweier Generationen, und auf der Bühne zeigten die beiden Solisten die großartigen Ergebnisse ihrer Zusammenarbeit.

Der Autor des Konzertprogramms achtete auf die chronologische Abfolge: wir hörten Werke, die vom 16. bis zum 19. Jahrhundert komponiert wurden, geordnet nach den Geburtsdaten der Komponisten. Es handelte sich also um eine enorme stilistische Bandbreite zwischen den Epochen der Musikentwicklung. Dies stellte für den Dialog zwischen den beiden Virtuosen Wolfgang Harrer und Mikheil Kandashvili kein Problem dar. Der Kontrabassist Harrer spielt auf einem Instrument aus dem Jahr 1776 (damals saß noch Kaiserin Maria Theresia auf dem Thron!) des berühmten J. G. Thir. Der Pianist kann, obwohl er erst 33 Jahre alt ist, bereits auf ein beachtliches, international anerkanntes Schaffen zurückblicken.

In jedem Stück zeigten sie ein makelloses Zusammenspiel, was sich in einer ästhetischen Klangwelt niederschlug, beginnend mit G. Frescobaldi. Er selbst war im 17. Jahrhundert Organist im Vatikan, und das spürte man beim Hören seiner melodiösen „Canzone“. Der Kontrabassist W. Harrer überraschte mit seiner Virtuosität in D. Dragonettis Walzer nicht. Er hat das Wiener Publikum an die Qualität der aufgeführten Musik gewöhnt. Wien kennt seine musikalische Tätigkeit nicht nur als Solist gut. Wolfgang Harrer ist, um es auf Französisch zu sagen, l’homme-orchestre,… Er ist ein Multitalent, das heißt, im Bereich der Musik kann er einfach alles: spielen dirigieren und unterrichten.
Gut, dass er an diesem Abend in M. Kandashvili einen hervorragenden Begleiter gefunden hat. Sie verstanden sich in jedem Takt. Ich persönlich bewunderte das Zusammenspiel der beiden Virtuosen, ihre makellose Zusammenarbeit, ihren Einsatz und ihren intelligenten Dialog, der nach jedem Stück mit großem Applaus belohnt wurde.
Es ist nicht selbstverständlich, dass zwei so unvereinbare Instrumente eine derart präzise Virtuosität an den Tag legen. Schließlich trennt sie ein Generationsunterschied und damit auch unterschiedliche Sensibilität, Technik und das Verständnis der jeweiligen Epochen.
Zwei Giganten der Romantik fanden ihren Platz im Konzertprogramm.
Franz Schubert wurde mit der beliebten Sonate D 821 präsentiert, deren Sätze von den Solisten sehr kontrastreich interpretiert wurden, was im letzten Abschnitt des Allegretto fast zu einer Einladung zum Tanz führte.
Noch mehr schätzten wir Robert Schumanns Romantik in seinen „Fantasiestücken“ op. 73. Das Werk beginnt mit dramatischer Spannung, geht über in sehr lebendige, flüchtige Klangfarben, die vor Optimismus sprühen, und endet mit einer virtuosen Darbietung con fuoco!
Wir haben uns an der Ästhetik „Klavier plus Kontrabass“ beim Schlussstück des „Paganini des Kontrabasses“, dem Grande Allegro im Stil Mendelssohns, sattgehört. Der Komponist ist G. Bottesini. Er beschloss in der Zeit der Postromantik, stilistisch zu einer früheren Epoche zurückzukehren. Dank der virtuosen Darbietung der beiden Solisten konnten wir die Qualität der Idee würdigen: die Absicht des Komponisten und das Niveau der Ausführung. Insgesamt war dieser Abend eine Synthese eines makellosen Duos: der Kontrabassist und sein Begleiter.
Abschließend sei den Organisatoren der Wiener-Krakauer Kultur-Gesellschaft für die Idee zu diesem Konzert gedankt. Natürlich gibt es keine Rose ohne Dornen. Am Ende des Konzerts verlangte das unersättliche Publikum nach weiteren Stücken, gespielt von diesem männlichen Duo!

————————————————————-

W typowo wiedeńskim pałacu Ehrbar, ukończonym w 1877 roku odbył się bardzo oryginalny koncert. Niecodziennie spotyka zainteresowana publiczność kombinację dwu tak odrębnych instrumentów jak fortepian i kontrabas. A jednak istnieje bardzo bogata literatura dla takiego duetu i fragmenty tej twórczości usłyszeliśmy w niedzielę, 26 kwietnia 2026.

To było spotkanie dwu pokoleń a na scenie dwu solistów ukazało świetne efekty swej współpracy. Autor scenariusza koncertu zadbał o chronologię: słuchaliśmy utworów skomponowanych od XVI do XIX wieku, według dat urodzenia twórców. A zatem rozpiętość stylistyczna olbrzymia między epokami rozwoju muzyki. Nie był to żaden problem dla dialogu dwu wirtuozów: Wolfgang Harrer oraz Mikheil Kandashvili. Kontrabasista Harrer gra na instrumencie z 1776 roku (na tronie siedziała wówczas jeszcze cesarzowa Maria Teresa!) słynnego J. G. Thira. Pianista, mimo dopiero 33 lat, ma już spory dorobek, liczący się w międzynarodowej skali.

Pokazali oni w każdym utworze bezbłędną współpracę, czego efektem była estetyka dźwięków, począwszy od G. Frescobaldiego. On sam był organistą w Watykanie w XVII wieku i to odczuwało się, słuchając jego śpiewnej „Canzone”. Kontrabasista W. Harrer nie zaskoczył swą wirtuozerią w walcu D. Dragonettiego. On przyzwyczaił publiczność wiedeńską do jakości wykonywanej muzyki. Wiedeń zna dobrze jego muzyczną działalność nie tylko jako solisty. Wolfgang Harrer jest, mówiąc po francusku l’homme-orchestre, czyli on w dziedzinie muzyki potrafi wszystko: grać, dyrygować i uczyc.
Dobrze, iż owego wieczoru znalazł doskonałego akompaniatora w postaci M. Kandashvili. Rozumieli się w każdym takcie. Osobiście podziwiałem zgranie dwu wirtuozów, ich bezbłędną współpracę, nakład pracy oraz inteligentny dialog, nagradzany wielkim aplauzem po każdym utworze.
Nie jest oczywistym fakt tak precyzyjnej wirtuozerii dwu tak niekompatybilnych instrumentów. Dzieli ich przecież różnica pokoleń, a zatem indywidualnej wrażliwości, techniki oraz pojmowania epok.

Dwu gigantów romantyzmu znalazło miejsce w programie koncertu.
Franz Schubert ukazany został poprzez popularną sonatę D 821, gdzie jej części potraktowali soliści bardzo kontrastywnie, co niemal zakończyło się zaproszeniem do tańca w ostatnim fragmencie allegretto.

Jeszcze bardziej doceniliśmy romantyzm Roberta Schumanna w jego Fantasiestück op. 73. Utwór zaczyna się dramatycznym napięciem, przechodzi w bardzo żywe, lotne barwy, tętniące optymizmem a kończy popisem wirtuozerii con fuoco!
Nasyciliśmy się estetyką „fortepian plus kontrabas” przy końcowym utworze „Paganiniego kontrabasu”, czyli Grande Allegro w stylu Mendelssohna. Twórcą jest G. Bottesini. Postanowił w okresie już post-romantyzmu wrócić stylistycznie do wcześniejszej epoki. Dzięki wysokim lotom wirtuozerii dwu solistów doceniliśmy jakość idei: zamierzenia kompozytora i poziom wykonania. W sumie był ten wieczór syntezą nienagannego tandemu: kontrabasista i jego akompaniator.
Wypada na koniec podziękować organizatorom Wiener-Krakauer Kultur-Gesellschaft za sam pomysł tego koncertu. Oczywiście nie ma róży bez kolców. Na końcu koncertu nienasycona publiczność domagała się dalszych jeszcze utworów granych przez ten męski duet!

Wiesław PIECHOCKI, Wiedeń, kwiecień 2026

Comments are closed.

comments sind aus -->