Projekt Nr. 7/2006

Bach-Woche, Pandolfis Consort Wien

  1. bis 9. April 2006, Lutherische Stadtkirche, 1010 Wien, Dorotheergasse 18

Konzert mit Barockmusik, Freitag, 7. April 2006, 19.30 Uhr

Pandolfis Consort Wien (auf Originalinstrumenten)

Elzbieta Sajka-Viola, Fidel, Künstlerische Leitung

Elzbieta Sajka

 

Besetzung:

Sabine Gutternigg- Violine

Agnes Führlinger- Violine, Viola

Elzbieta Sajka- Viola, Fidel,  Künstlerische Leitung

Martin Hinterndorfer- Violoncello

Milena Dobroc- Archiliuto

Matthias Krampe- Orgel

Wolfgang Gaisböck-Naturtrompete

Martin Mühringer- Naturtrompete

Solisten:

Joanna Luto-Sopran

Iwona Sakowicz-Alt

Jan Petryka-Tenor

Michal Kucharko-Bass, Künstlerische Leitung

Wolfgang Gaisböck- Naturtrompete

                             

Programm

J.S. Bach (1685-1750)        -Präludium und Fuge BWV 885 aus „Das Wohltemperierte

Klavier“  für Streichquartett gesetzt von R.Huuck/E.Sajka

H.I.F.Biber (1644-1704)     -Sonata Nr.10 aus „Tam aris, quam aulis servientes“

für Streicher, Naturtrompete und B.c.

S.S.Szarzynski (1692-1713)-„Jesu spes mea“- concerto per soprano solo, archi

e basso continuo

W.A.Mozart (1756-1791)   – Adagio und Fuge für Streicher nach Orgelsonate III

BWV 527) und „Kunst der Fuge“ (BWV 1080)

von J.S.Bach

H.I.F.Biber                          – Sonata Nr.12 für Streicher un B.c. aus „Fidicinium

sacro-profanum“

G.G.Gorczycki (1665-1734)-„Completorium“ für Chor, Streicher,

Naturtrompeten und B.c

Cum invocarem- In te, Domine speravi-Qui habitat-Ecce nunc

benedicite-Te lucis ante terminum-In manus tuas-Nunc dimitis

 

Koncert (7.  kwietnia) w Lutherische Stadtkirche przy Dorotheergasse przyciągnął spore grono słuchaczy spragnionych kontaktu z muzyką dawną. Organizowany w cyklu koncertów Bach Woche jako głównych bohaterów miał muzyków założonego w 2004 roku przez polską altowiolistkę Elżbietę Sajkę ensemble’u Pandolfis Consort Wien. Solistami tego wieczoru byli polscy śpiewacy: Joanna Luto – sopran, Iwona Sakowicz – alt, Jan Petryka – tenor i Michał  Kucharko – bas. Program obok utworów Jana Sebastiana Bacha oraz Wolfganga Amadeusza Mozarta zawierał również dzieła kompozytorów polskich, żyjących na przełomie wieku XVII i XVIII Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego oraz Stanisława Sylwestra Szarzyńskiego. Twórczość tych kompozytorów jest ze wszech miar godna prezentowania jej publiczności europejskiej. Niestety sytuacja jest na tyle dramatyczna że nawet w Polsce słyszy się ją nieczęsto a jeszcze rzadziej wykonaną na odpowiednim poziomie. A jest to niełatwe zadanie dla interpretatorów ponieważ szczególnie w twórczości Gorczyckiego słyszy się wiele prawdziwie mistrzowsko napisanych fragmentów, które śmiało mogą być zaliczone w poczet wybitnej europejskiej muzyki barokowej. Idea prezentowania tej mocno zaniedbanej twórczości zdaje się być przewodnią w działalności Pandolfis Consort Wien i za to należą się zespołowi szczere wyrazy uznania. Oby tak dalej gdyż jak pokazał przebieg koncertu są mocne podstawy do tego by mniemać że oto znalazła się  grupa muzyków których wykonawstwo  barokowej muzyki Polskiej (a może i z wcześniejszych epok) może pośrednio przynieść poważny pożytek całej nawet naszej tak okrutnie sponiewieranej narodowej kulturze muzycznej i uzmysłowić szerszej publiczności za granicą, że Polska muzyka nie ,,zaczęła się” od Chopina.

Jako pierwszy utwór wykonane zostało Preludium i Fuga g-moll BWV 885 z II tomu Das Wohltemperierte Klavier  Jana Sebastiana Bacha w opracowaniu na kwartet smyczkowy. Interpretacja zabrzmiała w sposób kulturalny i wyważony. Muzycy ukazali w niełatwej fudze przebiegi tematu w sposób plastyczny i czytelny. Może tylko chciałoby się słyszeć interpretację nieco bardziej ,,con passione”. Następną pozycją programu była wkolejnosci 10 Sonata na Smyczki, Naturtrompete i basso continuo austriackiego kompozytora Heinricha Ignaza Franza von Biber. Niewielka rozmiarami kompozycja zabrzmiała w sposób zgrabny i bezpretensjonalny z  bezproblemowo (ale w dobrym znaczeniu tego słowa!) wykonaną partią solową. Następnie zabrzmiało Concerto ,,Jesu Spes Mea” na sopran solo z tow. skrzypiec i basso continuo Sylwestra Szarzyńskiego. Był to pierwszy repertuarowy akcent polski tego wieczoru. Daty urodzin i śmierci kompozytora pozostają nieznane. Wiadomo tylko że tworzył pomiędzy 1692 a 1713 r. Gatunek Koncertu solowego na głos w twórczości Szarzyńskiego zajmuje najważniejszą pozycję i charakteryzuje się wysokim poziomem techniki kompozytorskiej. Partię solową muzykalnie z wyczuciem specyfiki stylu wykonała Joanna Luto. Po krótkim interludium w postaci Adagio i Fugi na motywach III Sonaty Organowej i Kunst der Fuge Bacha Wolfganga Amadeusza Mozarta nastąpiła kulminacja programu. A było to ,,Completorium” na chór, smyczki, naturtrompeten i basso continuo Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego. Utwór utrzymany w ,,stile moderno” w technice koncertującej jest reprezentacyjny dla późnego baroku. Charakterystyczna dlań bogata melodyka i w istocie mistrzowskie posługiwanie się przez kompozytora stylem koncertującym znalazły niewątpliwy rezonans w interpretacji Pandolfis Consort i towarzyszących mu solistów. Niewiele można zarzucić współpracy solistów z zespołem a nie jest to rzecz łatwa w ,,Completorium” gdzie właściwie soliści (jak na takowych przystało) pozostają w ciągłej opozycji do zespołu. Wymaga to nieustannej koncentracji i pewnej (mimo stylu koncertującego) stopliwości brzmienia co bez przesady można powiedzieć wykonawcom udało się w pełni. Solistami byli wspomniana już Joanna Luto – sopran, Iwona Sakowicz – alt, Jan Petryka – tenor i Michał Kucharko – bas. Stworzyli oni dobry, rozumiejący się ensemble w sposób profesjonalny realizujący intencje kompozytorskie.

Na pewno Pandolfis Consort Wien jest zespołem ciekawym i perspektywicznym. Szczególnie w kontekście propagowania muzyki polskiego baroku trzeba życzyć mu powodzenia. Podjął się on bowiem dzieła trudnego lecz biorąc pod uwagę wartość tej muzyki, absolutnie ,,wartego zachodu” i zainteresowania wiedeńskiej (i nie tylko) publiczności a może i firm fonograficznych dla których repertuar wykonywany przez Pandolfis może okazać się marketingowym strzałem w dziesiatkę. W każdym razie na pewno jest to inicjatywa godna szerszego poparcia wśród publiczności a już na pewno wśród polonii wiedeńskiej, która mogłaby może nieco liczniej stawić się w Lutherische Stadtkirche i przyjąć koncert, tak jak tam obecni, z uznaniem, w niezwykle serdeczny sposób.

Cezary Kwapisz, Jupiter

Comments are closed.

comments sind aus -->